in LIFESTYLE

POKOCHAJ W SOBIE COŚ NOWEGO

at
pokochaj-w-sobie-cos-nowego

Pokochaj w sobie coś nowego … Było o niej głośno już od dawna. Dziś staje się faktem, choć za chwilę będzie tylko wspomnieniem, po którym wszystko będzie po staremu. Przez jednych uwielbiana, przez drugich znienawidzona i w ogóle nie zrozumiała.

Kontrowersyjna, ale może właśnie w tym jej urok. Dla jednych komercyjny kicz, dla drugich okazja jak każda inna w roku, by okazać sobie uczucie, choć wyjątkowa bo zasłużyła na swój szczególny dzień w kalendarzu. Czy 14 lutego jest potrzebny? Mnie osobiście nie bardzo, bo niczego w moim życiu nie zmienia, ale może dla innych jest dniem ważnym i istotnym, bo rzeczywiście ktoś przypomina sobie o tym, że może warto coś na nowo wzniecić.

Więc korzystajcie. 

POKOCHAJ W SOBIE COŚ NOWEGO

  Tak sobie jednak myślę, że to święto miłości i zakochania można ograć zupełnie inaczej. Jest wielu zakochanych w drugim człowieku, a czy tak samo wielu kocha i akceptuje siebie? Jak wielu jest ludzi, którzy przez różne kompleksy nie postrzegają siebie jako kogoś wartościowego? Nie umieją pokochać przez mankamenty w wyglądzie, które nie wpisują się w określone kanony piękna czy dlatego, że zawsze znajdzie się ktoś lepszy od nich?

Z pewnością za dużo, a ja niestety też zasilam to grono. Coraz rzadziej, ale jednak. 

Jeszcze nie nastał taki dzień, w którym stanęłabym przed lustrem w pełni zadowolona z tego co w nim widzę. Przyjęłam to za normalność. Ale to nie jest normalne, że nie potrafię pokochać, choć wystarczyłoby polubić, siebie taką jaka jestem. Jednak zakorzenioną w głowie głęboko myśl nie tak łatwo jest wyrzucić i zastąpić nową.

Więc nie biorę tego stanu rzeczy jako coś co musi trwać tylko walczę z nim jak mogę. Bo wiem, że akceptacja siebie to pierwszy z wielu kluczy do osiągnięcia zadowolenia i radości. To nie stanie się ot tak, ale małymi krokami można poczuć się ze sobą dobrze.

Może warto więc ten dzień wykorzystać zupełnie inaczej? Sprawić, że sam ze sobą poczujesz się wyjątkowo?

ZRÓB COŚ DLA SIEBIE

  Dlaczego by nie wykorzystać tego dnia, tygodnia czy nawet całego miesiąca jako czasu akceptacji i sympatii dla samego siebie? Zamiast zastanawiać się czy kochać powinno się na co dzień czy może jednak od święta ale z pompą może warto wykorzystać ten czas dla siebie i być swoją ‘walentynką‘ nie czekając na akceptację innych. Sprawić sobie przyjemność, nie czekać na drobiazg od kogoś tylko sprawić go sobie osobiście, docenić to kim i jacy jesteśmy, zrobić coś tylko dla siebie, zaszyć się pod kocem z książką, pójść do kina, zrelaksować, kupić kwiaty, zrobić cokolwiek co sprawi, że będziemy się czuć wyjątkowo. Tak po prostu sami ze sobą.

Albo pójść o krok dalej i znaleźć w sobie kolejny element do pokochania i zaakceptowania takiego jakim jest. To wcale nie musi oznaczać, że się poddajesz, przestajesz walczyć i godzisz na taki czy inny stan rzeczy. Z akceptacją na plecach będzie Ci o wiele łatwiej coś zmienić, bo inni ludzie to zauważą. Twój uśmiech, wesołe oczy, zadowolenie, otwartość na innych, po prostu radość zamiast wycofania i myśli, że nie jesteś wystarczająco dobry.

   JESTEŚ DOBRY 

   Jesteś dobry aż nad to, tylko sam siebie blokujesz. Wykorzystaj więc ten dzień i najbliższy czas na to, by pokochać w sobie coś nowego. To nie musi być od razu rewolucja. Wystarczy mały krok, który sprawi, że sam ze sobą będziesz czuł się po prostu dobrze. Nie szukaj akceptacji wśród innych ludzi. Wiem, że ich aprobata dodaje nam skrzydeł, ale jeśli sam siebie nie polubisz to nie ma co liczyć na to, że znajdą się inni, którzy będą to poczucie akceptacji budować za nas. Kiedy szukasz na siłę miłości czy akceptacji trudno jest ją znaleźć. Kiedy sam ją sobie podarujesz zacznie Cię otaczać i niespodziewanie płynąć również od innych ludzi.

To jakie będą Twoje Walentynki? Podarujesz sobie trochę więcej akceptacji? Mam nadzieję, że znajdziemy w sobie całe jej pokłady i w końcu zaczniemy z niej korzystać. 

  • Bardzo podoba mi się Twoje podejście do Walentynek. 🙂 Pokochać siebie, a czemuż by nie? Na miłość na która zasługujemy najbardziej ze wszystkich!:)

    • To prawda choć wielu nie daje sobie na nią szansy 🙂 warto się w takie dni pełne miłości zastanowić czy dla siebie jestem w porządku 🙂 bo dbamy o innych, o ich względy i uznanie, a zapominamy, że to wszystko zaczyna się w nas samych. 🙂

  • Oj tak! Bo przede wszystkim powinniśmy zacząć od miłości do samego siebie ♥ dla takich walentynek jestem na tak!:)

    • To świetnie! 😉 W takim razie udanego celebrowania tej chwili 😉 Choć warto nie tylko od święta 😉

  • O tak, też mam taki apel: kochajmy przede wszystkim siebie! 🙂

    Nie można się za bardzo fiksować na walentynki. To komercyjne, ale fajne święto, kolejna okazja, by okazać sobie wzajemnie czułość, jednak można to teraz robić na co dzień. Tak samo z miłością do siebie. Okazujmy swojemu ciało, swojemu umysłowi sympatię na co dzień :).

    • Zasługujemy na tą sympatię tak po prostu. 🙂 Choć czasami tak ciężko jest nam ją sobie okazywać. A pod apelem się podpisuje!

  • Z takim podejściem może jeszcze zacznę świętować walentynki. Na razie są one dla mnie tylko ‘datą w kalendarzu z własną nazwą’ 😉

  • Zdecydowanie trzeba zacząć od siebie. Akceptacja jest bardzo ważna 🙂

  • Felipe

    Łał:D zacznę od zmian które na blogu zaszły!!! Mega zakochałem się! 😀 Co do walentynek to zaskakujące podejscie 😉 ale wiem czemu tak jest! Bo Ty obchodzisz je każdego dnia proszę Pani bo ma pani fajnego chłopka 😉 a pani to w Ogóle prze Fajna jest! Pani Mileno to inne podejście bardzo na plus! Zawsze coś fajnego nowego i bardzo trafnego Pani wymyśli 😉 Pogratulowac, pokocham w sobie cos nowego dzis 😛

  • Super pozytywne przesłanie! Trzeba stawać codziennie rano przed lustrem i mówić do samej do siebie: jesteś piękna, jesteś wspaniała, jesteś mądra, jesteś zdolna, jesteś pracowita, zasługujesz na wszystko co najlepsze etc. Brzmi jak poranek narcyza, ale tak naprawdę, jeżeli same o siebie i swoje małe samouwielbienie nie zadbamy, to kto o nas zadba? Dobrze jest być swoim najlepszym przyjacielem 🙂 Mamy dwie drogi postępowania z tym, co nam się nie podoba – zaakceptować albo zmienić. Mogę zrzucić parę kilo, mogę nauczyć się nowego języka, mogę popracować nad organizacją czasu. Ale nie zmienię mojego wzrostu, nie nauczę się fizyki, nie zmienię kształtu nosa/uszu/czegokolwiek. Nawet nie dlatego, że jest to niemożliwe, ale rachunek zysków i strat podpowiada, że prędzej to zaakceptuję – nie poddam się operacji plastycznej,fizyka nie jest mi właściwie aż tak niezbędna do życia. Skoro nie zmienię – to akceptuję i nie narzekam. Takie moje podejście :)) Wiadomo, że w praktyce raz lepiej raz gorzej. Kochajmy siebie nie tylko w walentynki 😉

    • Nie tylko w walentynki! Czy to miłość do drugiej osoby czy do siebie samego. Celebrujmy na co dzień, a nie tylko od święta a to pomoże nam wypracować piękną relację z sobą czy drugą osobą. 🙂 Bardzo mi się podoba określenie poranek narcyza! 😀 i celebrowanie go postaram się wcielać w życie, bo bardzo dużo takie podejście może pomóc ale i zmienić w naszym nastawieniu! A jak wiadomo nastawienie i podejście czasami jest o wiele bardziej potrzebne niż sama zmiana. 🙂

  • Tak jak już wczoraj wspominałam – bardzo podoba mi się to podejście. Od dawna zastanawiam się nad tym, jak wiele uwagi, dobrych słów i czułości mamy dla naszych najbliższych, a jak mało – dla samych siebie. Kiedyś uderzyło mnie to, że gdybym była w związku z kimś, kto mówiłby do mnie w taki sposób, w jaki czasem sama mówię do siebie w myślach, to… długo bym z nim nie wytrzymała 😉

    • Oooo tak! Sama też bym nie wytrzymała z kimś takim i pewnie miałabym to mu solidnie za złe 🙂 a sama siebie za takie myśli czy gadanie nie ganię 🙂 czas chyba to zmienić 🙂

  • Ostatnie zdanie – jestem zdecydowanie na tak!

  • Megly

    Moim zdaniem do małej wiary w siebie przyczynia się obecny świat. Mało jest w nim czasu, aby docenić potencjał człowieka, jego ja. Wtłacza nas się w schematy i wmawia nam, że mamy się w nich dobrze czuć. Każdy jest inny, każdy niepowtarzalny. Warto walczyć o siebie, o swój potencjał, swoje szczęście, swoje pasje. Warto się rozwijać. Człowiek spełniony jest szczęśliwszy i może więcej dać z siebie innym.
    Pozdrowionka! 🙂 Megly (megly.pl)

    • Mnie bardzo dużo czasu zajęło uświadomienie sobie, że to jaka jestem sprawia, że jestem wyjątkowa, bo inna od wielu. I to jest nasz atut a nie skaza, choć to wszystko co w koło właśnie taki przekaz nam daje, jesteś inny to źle musisz być klonem tego co modne i co wszystkim się podoba. To smutne, że wpaja się nam taki przekaz właśnie. :/

  • Nigdy nie traktowałam 14 lutego jako dnia miłości do siebie. Bardzo ciekawe podejście. Całkiem inne spojrzenie na tę datę. Ogólnie nie przepadam za Walentynkami, bo właśnie nie podoba mi się ten kicz. Są sposoby by spędzić święto zakochanych w fajny sposób, bez tej całej komercji.
    Jeśli chodzi o pokochanie lub polubienie siebie. Na razie mam z tym problem, ale myślę, że może kiedyś uda mi się to osiągnąć. Czego z resztą życzę Tobie, sobie i wszystkim, którzy tego nie potrafią 🙂

    • To trudna sztuka, dlatego tak ciężko jest nam ją osiągnąć. Ale myślę, że już sama próba poczucia się lepiej z samym sobą to ogromny sukces. Bo tak wielu boi się nawet tego. Dużo miłości i akceptacji dla samego siebie dla nas wszystkich! <3

  • Miłość do siebie to podstawa samoakceptacji. Bez niej trudno też zbudować jakikolwiek szczęśliwy związek. To właśnie o miłość do siebie powinniśmy dbać w pierwszej kolejności – a zazwyczaj robimy to na samym końcu. Dlatego warto to zmienić i zacząć myśleć o sobie bardziej pozytywnie, nauczyć się akceptować swoje błędy, zaprzyjaźnić się ze sobą. To na pewno zaowocuje wzrostem satysfakcji, większą wiara w siebie i lepszymi relacjami z innymi 🙂

    • Masz rację Sylwia to podstawa. Bez tego trudno jest nam budować zdrowe relacje nie ważne jakich uczuć one dotyczą. Musimy zacząć od zdrowej relacji z samym sobą, żeby móc być szczęśliwym wśród innych ludzi. 🙂

  • siebie trzeba kochać mocno, dopiero wtedy jesteśmy w stanie obdarować miłością cały świat 🙂

    • To prawda to podstawa budowania zdrowych relacji z innymi ludźmi, a tak wielu o tym zapomina szukając akceptacji wśród innych, a potem rozczarowania …

  • W tym tygodniu trochę ze względu na Walentynki, a trochę ze względu na nadchodzącą wiosną postanowiłam zadbać o siebie. wczoraj byłam zamknąć naczynka na nosie, jutro idę na jogę, a w poniedziałek na oczyszczanie skóry. Warto poświęcić sobie trochę uwagi i się rozpieszczać:).

    • Piękne podejście! Tak często pamiętamy o tym, by zaspokajać innych, a siebie przesuwamy na sam koniec. Czasami trzeba zmienić tę kolejność 🙂

  • Już po Walentynkach, ale myślę, że post jest aktualny przez cały rok 🙂 :*

  • Tegoroczne walentynki wolę zapomnieć, ale zdobytą wiedzę chętnie wykorzystam. Właśnie chyba po tym nieudanym dniu bardziej mi się to przyda.

  • Fajny, mądry post – jak widać każdy może znaleźć w Dniu Zakochanych coś dla siebie, niezależnie od tego, czy się jest w związku, czy nie. Sama też zasilam grono osób, które bardziej uczą się siebie akceptować niż to robią. Z każdym kolejnym małym kroczkiem w kierunku tej miłości do samej siebie czuję się jednak coraz lepiej. To cudowne uczucie i choćby dla niego samego zdecydowanie warto. Poza tym im lepiej znamy i im bardziej akceptujemy i dbamy o siebie, tym lepszy będzie nasz związek.

    • Z perspektywy czasu moje postrzeganie siebie zmieniło się naprawdę bardzo mocno. Moje oko nie jest już tak surowe, choć jeszcze daleka droga do tego, by osiągnąć pełnię zadowolenia. Ale chyba, aż tak bardzo nawet nie potrzebuję. Wystarczy mi porządna przyjaźń z samą sobą. Warto robić każdy krok, bo on potem z perspektywy czasu pokazuje nam ogromny postęp. 😉

  • Ana

    Widzę, że nie tylko ja miałam takie spostrzeżenia (przynajmniej rok temu na blogu;)!

    • A widzisz 😀 to jesteś lepsza ode mnie, bo ja rok temu jeszcze takich przemyśleń a propo tego dnia nie miałam 😀 znaczy dojrzałam haha 😀

  • Dominika B

    Fajny post :D. Ja jeśli chodzi o te nieszczęsne Walentynki – nie mam nic do nich 😀 wyznaję złotą zasadę ze zarówno siebie jak i ludzi dookoła kocha się cały rok a nie tylko w święta :D.
    Post fajny, bo można go dopisać nie tylko pod te Walentynki! 🙂
    Mega dużo słoneczka i uśmiechu na kolejny tydzien! 🙂 Buziaki :*
    Czynniki Pierwsze 🙂

    • To prawda. Jego przesłanie może i powinno nam towarzyszyć każdego dnia, bez względu na okoliczności. 🙂

      Pozdrawiam! 🙂

  • Miłość do samego siebie to chyba jedno z największych wyzwań i błogosławieństw jednocześnie. Dopiero doświadczając jej, można stworzyć z kimś cudowną relację pozbawioną głupich oczekiwań pt.: “Kochaj mnie za nas dwoje”. Nie kochając siebie, nie jesteśmy w stanie dać sobie ani bliskim pełnego szczęścia. Dlatego wbijam sobie do głowy słowa tej piosenki: “Kochaj siebie takim jaki jesteś, kochaj się przede wszystkim, będziesz miał co, będziesz miał co, co podarować bliskim” ♪ :-).

    PS. Szkoda, że miłość nie działa wstecz ;).

    • Ejj super te słowa są! Uwielbiam takie piosenki z mądrym przesłaniem! Zaraz sobie googluje i będę sobie wbijać do głowy, bo o dziwo muzycznie wchodzi mi o wiele lepiej i szybciej 😉

  • Bardzo ładny i potrzebny wpis. Ja z każdym dniem zakochuję się w sobie coraz bardziej. Zaczynam akceptować swoje wady, potrafię wyjść z domu bez makijażu, bo uważam, że moja buzia jest naturalnie ładna. Tylko sporo czasu musiało minąć zanim to zrozumiałam…

    • Coś o tym wiem 🙂 Mnie też dużo czasu to zajmuje, a zamierzonego efektu jeszcze w pełni nie widać. Ale przynajmniej widzę, że obrałam dobrą drogę. Cieszę się bardzo, że Tobie też to się udało! 🙂

  • Bardzo dobry pomysł, aby wykorzystać 14 lutego jako dzień miłości do siebie 🙂 Ja często o sobie zapominam więc przydałby mi się taki dzień. Może sobie zrobię tak bez okazji 😉
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Pewnie! To świetny pomysł! Czasami nie mamy czasu na chwilę dla siebie, ale taki dzień raz w miesiącu myślę, że każdy mógłby sobie wygospodarować. Będąc już w tym 14 lutego to może 14-tego każdego miesiąca mieć dzień dla siebie! 🙂

  • Coś mi się wydaje, że pokochanie, akceptacja i doceniane siebie jest ostatnio wiodącym tematem Twojego rozwoju. To dobrze. Coraz więcej kobiet “walczy” ze stereotypem umęczonej Matki Polki i dostrzega, że tylko jak zadbają o siebie będą mogły zadbać o innych. Świetny pomysł na Walentynki

Close