in LIFESTYLE

7 RZECZY KTÓRE WŁAŚNIE JESIENIĄ ROBIĘ NAJCHĘTNIEJ

at
7-rzeczy-ktore-jesienia-robie-najchetniej

    Przyszła. Choć dopiero astronomiczna, ale jest i tego faktu nie da się podważyć. Przez jednych wyczekiwana, inni zaś chętnie pozostaliby nadal przy lecie. Niektórym zupełnie obojętna. Uwielbiam jesień. Nawet za to, że zbyt często pada deszcz i nie bardzo wiadomo co ze sobą wtedy zrobić.

Może wynika to z faktu, że nawet takie chwile łatwiej mi wypełnić czymś ciekawym, inspirującym i kreatywnym i mam ku temu okazję, bo co innego robić gdy za oknem plucha. Nie wiem dlaczego, ale wtedy bardziej mi się chce i nie ma miejsca na nudę.

Lubię, kiedy na dworze jest ciepło i słońce coraz śmielej omiata nasze stęsknione twarze swoimi ciepłymi promykami. Ale jakoś w tym roku lato nie specjalnie mi służyło i wyczekiwałam tylko chłodniejszych dni, które dadzą odrobinę wytchnienia. Kiedyś oddałabym wszystko za upały i żar lejący się z nieba. Dziś jakoś coraz dalej mi do tego typu westchnień. 

 spacja

CZAS DOBRY NA WSZYSTKO

   Każda pora roku ma swoje zwyczaje charakterystyczne tylko dla niej i to jest super, bo dzięki temu czegoś bardzo wyczekujemy i nie mamy poczucia znudzenia. Ta zmienność w przyrodzie pozwala nam ciągle na nowo zachwycać się tym co obok. W przeciwnym razie już dawno uleglibyśmy ogromnemu znużeniu, bo niby czym się zachwycać, kiedy wszystko cały czas takie samo. Urozmaicamy sobie wiele aspektów naszego życia. Ale nie ma w tym nic dziwnego. Wszyscy wiemy, jak ważna jest czasami zmiana otoczenia. 

spacja

IDEALNY CZAS NA ZMIANY

   Dla mnie jesień jest wyjątkowa. Mimo że wszystko powoli przygotowuje się do odpoczynku to ludzi nadal do działania pobudzają kolory i barwy, którymi raczy nas natura. Dywany z liści pozwalają cieszyć się nawet najmniejszym krokiem, a w tej ciągłej gonitwie nie wiadomo za czym i gdzie potrafimy przystanąć na chwilę, by pozachwycać się tą całą paletą barw. Jesień w moim przekonaniu jest o wiele lepszym momentem do zmian i stawiania przed sobą dużych celów niż otaczany już od dawna aurą magiczności nowy rok. Po co czekać, skoro można w nowym roku być już na etapie realizacji tego o czym marzymy.

spacja

rzeczy-do-robienia-jesienią

JESIENIĄ NAJCHĘTNIEJ

   Są jednak takie rzeczy, które w przeciągu całego roku właśnie jesienią robię najchętniej. Nie wiem dlaczego, ale jak dla mnie właśnie wtedy są ku temu najbardziej sprzyjające warunki. Co więc każdej jesieni robię najchętniej?

?  porządkuje swoje życie i przestrzeń wokół siebie – nic dziwnego, że to dla mnie ważny okres. Najwięcej istotnych rzeczy wydarzyło się właśnie jesienią, więc chyba ten okres mi po prostu sprzyja. Idąc więc za ciosem najczęściej jesienią podejmuje właśnie poważniejsze decyzje. Do tego porządki nie tylko w życiu ale również w przestrzeni, w której funkcjonuje na co dzień. Latem trudno mi się zmobilizować do bycia perfekcyjną panią domu. Natomiast jesienią kończę z byciem sentymentalną i wszystkie zapychacze miejsca albo znajdują nowy dom albo po prostu żegnamy się na zawsze.

? staje się smakoszem herbat – bardzo lubię herbatę. Pokuszę się o stwierdzenie, że bardziej jak kawę, choć mój Instagram wskazuje na coś zupełnie innego, ale kawa jakoś lepiej prezentuje się na zdjęciach. Jesień to idealny czas na testowanie nowych smaków, których na sklepowych półkach nie brakuje. Więc to właśnie będę robić. Chłodne poranki i zimne wieczory będę ocieplać kubkiem, kubkami, litrami aromatycznej, rozgrzewającej herbaty. Polecicie coś?

?  zajadam się zupami – tak samo jak w przypadku herbat coś diametralnie się w moim organizmie zmienia, że potrzebuje ciepłych posiłków. I choć nie jestem przesadnych zmarzlakiem to jednak zupa musi być. Dlatego jeśli macie jakieś ciekawe przepisy to dzielcie się na swoich blogach ja na pewno będę korzystać. Poza tym już jakiś czas temu słyszałam o pewnej pani, która zupę uznała za podstawowy posiłek w trakcie dnia. Jadła je na śniadanie, na obiad, na podwieczorek i kolację. Podobno to świetna metodą na redukcję zbędnych kilogramów.

? spaceruje – uwielbiam jesień za te wszystkie barwy i kolory jakimi nas raczy. Do tego te dywany z liści. Wiewiórki biegające po parkach w poszukiwaniu orzechów. Ludzie biegający w poszukiwaniu darów jesieni, które ich dzieci muszą zanieść do szkół. I do tego ciepłe przedpołudnie ze słońcem ogrzewającym nasze twarze.

? czytam książki i oglądam seriale – cienko u mnie ostatnio z tymi czynnościami więc liczę na to, że ten okres i długie wieczory ubogacę sobie właśnie taką rozrywką. Poza tym nic nie dodaje takiego klimatu czytaniu książki jak ciepła herbata, koc a Ty pod nim, ulubiona świeczka, krople deszczu uderzające o parapet i cała ta przytulna atmosfera.

?  uczę się nowych rzeczy – pewnie znów są za to odpowiedzialne długie wieczory, które trzeba jakoś wypełnić, ale jeśli ja na tym tylko zyskuje to nie mam nic przeciwko takiemu zajęciu. Poza tym nawet jeśli początkowo muszę się do czegoś przekonać to jesienią jest to łatwiejsze. Nie musisz patrzeć na ludzi, którzy cieszą, bawią się i korzystają ze słońca tylko zmykają szybko do domów. Nie ma Ci być czego żal. Ale pocieszenie i mobilizacja do pracy. Poza tym wymyślam sobie również nowe pasje. Ostatnio rysuje. Ja, która ma do tego dwie lewe ręce, bo jak rozdawali u nas w domu talenty to ten przypadł w udziale mojemu bratu.

?  bloguje – i nie chodzi tutaj tylko o prowadzenie bloga, bo w tym mam małe doświadczenie. Ale o wiele chętniej piszę mi się w ogóle i przede wszystkim odkrywa nowe miejsca w sieci, bo to dla mnie nieodłączna część blogowania. Mam również wrażenie, że wtedy pojawia się więcej treści i czytelników jakby przybywa, ale przecież jakoś te wieczory trzeba zapełnić. Więc ze względu na te letnie przestoje, które jesienią znikają, chętniej się bloguje. To idealna motywacja do tego, by zrobić wspomniane na początku porządki. 

spacja

   Tak to więc ze mną i tą jesienią jest. Dużo się dzieje i dobrze, bo jak już sobie poleżę i się ponudzę to trzeba coś robić. A jak z tą jesienią u was? Coraz częściej słyszę głosy nie lubię, nie chce, ale mieszkanka we wrzosy już udekorowane. Jakieś plany na jesień? Opowiedz mi o tym.

  • Zazdroszczę Ci tego jesiennego zapału. U mnie jest zupełnie odwrotnie. Za nic się nie mogę zabrać.

  • Chyba komentowałam ten tekst jeszcze na starej wersji bloga, ale nie mogę się oprzeć okazji i po raz kolejny muszę się pod nim podpisać – zwłaszcza pod punktami o herbatach i serialach, bo to właśnie one zastępują mi ostatnio wieczorne spacery, na które praktycznie codziennie chodzę w sezonie letnim. I choć brakuje mi trochę tego wieczornego ruchu, to jednak zagrzebanie się pod kocem z herbatą i tabletem też ma duuużo uroku 🙂

  • Jesień to moja ukochana pora roku <3 I gdybym miała jeszcze więcej czasu, pewnie robiłabym o wiele więcej 🙂 Kocham ją za kolory, za deszcz, za leniwe wieczory z ciepłą herbatą. Kocham chodzić na grzyby i czytać. Jesień jest prześwietna!

  • Po pierwsze muszę nawiązać do nowej odsłony strony. Podoba mi się w każdym calu. Bardzo miłą niespodziankę mi zaserwowałaś 🙂 Po drugie estetyka postu i jego strona wizualna również trzymają poziom i robią robotę. Widać, że się nie obijasz, wygląda to nieziemsko. Co do jesieni, to, jak na strzelca przystało, w okolicach pażdiernika i listopada, celebruję każdy listek, każdy dzień, czy to chlapa, ulewa, wiatr czy piękne słońce. Ile się to człowiek nabiegał wiosną i latem. Teraz trzeba sobie dać karnet na relaks. Przynajmniej kilka minut dziennie. Póki co, nie przemogłam się do jesiennych spacerów, ale to chyba kwestia tego, że nie przepadam za tego rodzaju rozrywkami w pojedynkę 😉

  • Mnie jak każdego dopada jesienna chandra, jednak pokonuję ją w podobny sposób. Jako że jesienią dni są krótkie, mam więcej czasu na siedzenie pod kocem z herbatą i książką w rękach. Jak jest długi dzień i ładna pogoda, zawsze znajdzie się coś innego do robienia 🙂

  • Zgadzam się z Tobą we wszystkich punktach z wyjątkiem pierwszego 😉 Może to, że latem raczej jesteśmy bardziej aktywni ze względu na ładną pogodę, to jesienią przychodzi czas na zwolnienie i odpoczynek 🙂

    • Po czasie dużej aktywności z pewnością należy się nam odpoczynek. Oczywiście zasłużony 😉 Zdecydowanie łatwiej jest nam jesienią odrobinę zwolnić. I dobrze, bo każdemu wrzucenie na wolniejszy bieg wychodzi na dobre 🙂

  • Polecam nietypową herbatę – wędzonego lapsanga. Wybornie rozgrzewa z odrobiną soku malinowego – serwowaliśmy taką w popularnej herbaciarni 🙂

    • Wow to faktycznie nietypowa herbata 😀 ale jeśli tylko uda mi się ją znaleźć z pewnością spróbuję 🙂

  • Alicjares

    Jesień może być fantastyczna:) Tylko od nas zależy jaka będzie. Wystarczy się postarać! Jedyne czego mi brakuje jesienią i zimą to OWOCE 🙂

    • O tak zdecydowanie tego może brakować 🙂 Bo jednak co świeże owoce to świeże, najlepiej takie własnoręcznie zerwane 😉

Close