in ORGANIZACJA

DLACZEGO WARTO ROBIĆ PODSUMOWANIA?

at
dlaczego-warto-robic-podsumowania-o-czym-nie-mozesz-zapomniec

  Wracanie do przeszłości często pojmowane jest jako zbędne jej rozgrzebywanie. Bo po co wracać do tego co było, a na co nie ma żadnego wpływu? Jaki jest w tym sens? Czy to może przynieść w ogóle coś dobrego? Wracanie zwłaszcza do tych trudnych momentów jest z pewnością trudne, ale i o takich warto sobie przypomnieć. Robienie podsumowań ma natomiast jeden wielki atut.

spacja

 Z PAMIĘCIĄ TO RÓŻNIE BYWA 

   W tym całym zabieganiu zapominamy o tym co już udało nam się osiągnąć. Nieustanne stawianie sobie nowych zadań  i dążenie do ich realizacji sprawia, że zdecydowanie zbyt szybko zapominamy o tym co było i co mamy już za sobą. Dokładnie tak samo dzieje się w przypadku zadań już przez nas wykonanych.

Z najmniejszą dokładnością zapamiętujemy to co nam nie wyszło, natomiast bardzo często nie znajdujemy czasu, by zatrzymać się na chwilę i sprawdzić co udało mi się zrobić i z czego mogę już dziś być dumnym. Może nie pozwalamy sobie na to również dlatego, że nie uczy się nas byśmy byli dumni z tego co osiągnęliśmy? Ilu w Twoim otoczeniu jest ludzi, którzy pomimo robienia wielkich rzeczy ciągle zniżają je do poziomu przecież to nic takiego, każdy tak może. A ile razy zdarzyło się tak Tobie?

Czy tak rzeczywiście jest, że nie robimy wielkich rzeczy? Właśnie nie do końca. Gdyby to wszystko było tak proste robiłby to przeciętny Kowalski, a jednak niewielu potrafi i ma ku temu predyspozycje. 

Dlaczego warto robić podsumowania?

NAJPIERW DOCEŃ SIEBIE POTEM INNYCH

   Pomyślisz sobie jak robienie podsumowań może pomóc mi bardziej docenić siebie i swoje osiągnięcia? Co jedno z drugim ma w ogóle wspólnego? Otóż ma i to bardzo dużo choć z pozoru może nie wygląda. Siadając z listą rzeczy do zrobienia w wybranym przez Ciebie okresie pozwalasz sobie na to, by Twoja ulotna pamięć znów pokazała Ci czarno na białym jak dużo udało Ci się zrobić.

Wiele razy spotykamy się z takimi sytuacjami, że na koniec miesiąca wracamy szybko pamięcią do tego co udało nam się zrobić i co? Pamięć jest ulotna więc na pierwszy rzut oka wychodzi, że nie udało nam się wiele osiągnąć. Co to daje? To co zawsze. Pojawiają się wyrzuty, myśli o straconym czasie i tym jak jesteśmy beznadziejni, a nasze życie bezcelowe.

Kiedy w takiej sytuacji siadasz z kartką swoich planów i zaczynasz krok po kroku analizować to zrobiłem, to rozpocząłem, tego się nie udało, ale za to zabrałem się za ten nowy pomysł. Nagle uświadamiasz sobie, że tak wiele z Twojej pamięci uleciało, a Ty masz za sobą czas bardzo efektywnej pracy i całą masę świetnych projektów zakończonych sukcesem. Uświadamiasz sobie również jak wiele małych rzeczy zrobiłeś, a którym tak naprawdę nie poświęcałeś uwagi, bo są przecież nieistotne. Pamiętaj każdy, nawet ten najmniejszy krok do przodu jest warty Twojej uwagi.

 

spacja 

PAMIĘTAJ IDEALNE WRÓG ZROBIONEGO

Czasami zdarza się jednak tak, że nie zawsze wszystko udaje się wykonań dobrze. Co zrobić z takim fantem, kiedy siadamy do naszych podsumowań? Ustalmy jedno nie ma się co biczować. Do robotów nam daleko, więc nie ma co wymagać od siebie nadludzkich umiejętności i sił. Nie wszystko musisz zrobić dobrze i daj sobie do tego prawo. Wtedy poczujesz ogromną różnice w swoim podejściu do wykonywanych zadań. Przede wszystkim coraz rzadziej będziesz się obwiniał, że czemuś nie podołałeś, bo możesz.

Co jednak mają zadania nie zrobione do podsumowań? Przecież miałeś się skupiać na tym co Ci się udało. I nadal tak rób, ale nie zapominaj o tym, by to co Ci nie wyszło również podsumować. Zadaj sobie pytanie dlaczego to nie wypaliło i z nowym podejściem spróbuj zabrać się do zadania jeszcze raz. Poszukaj nowego rozwiązania, które pomoże Ci dojść do określonego celu. Przecież to, że Ci nie wyszło nie oznacza, że nie da się tego wykonać, tylko że złą drogę wybrałeś. 

spacja

Już wiesz dlaczego robienie podsumowań jest moim zdaniem tak ważne i jak wiele dobrego może wnieść do naszego zadowolenia z życia. A jeśli coś niewiele nas kosztuje, a potrafi podnieść morale to czy nie warto z tego skorzystać? Warto też podkreślić, że lepiej jest podsumować krótszy okres czasu, bo jak sam wiesz nasza pamięć o wielu rzeczach skrzętnie potrafi zapomnieć, a nas pozostawić jedynie z przeświadczeniem niewiele mi się udało.

Uważasz, że robienie podsumowań to strata czasu, który można poświęcić na inne zajęcia? Jak często starasz się robić taki przegląd swoich osiągnięć? Pomagają Ci one w docenieniu tego co robisz i nad czym każdego dnia pracujesz? A może masz jakieś swoje sposoby związane z podsumowaniami? Opowiedz mi o tym.

  • Fan

    Ale tu Piknie!!!

  • Witaj z powrotem! 🙂

  • Robienie podsumowań bardzo mi pomaga. I ciesze się, że wprowadziłam taki cykl na blogu. Dzięki temu faktycznie lepiej widać co udało się nam osiągnąć, a co jeszcze trzeba zrobić i dopracować 🙂

    • Dla mnie to w gruncie rzeczy okazja do tego, żeby samej sobie pokazać jak wiele małych rzeczy udało mi się zrobić, bo czasami w tym zabieganiu ciężko nam to docenić. 🙂

  • Bardzo lubię robić podsumowania. To faktycznie pozwala Nam spojrzeć na wszystko inaczej, pamięć bywa ulotna i często zapominamy jak wiele fajnego Nam się udało:)

    • Co do tych dobrych rzeczy, które nas spotkały to rzeczywiście szybko o tym potrafimy zapomnieć. Za to złe i gorsze chwile tkwią w nas głęboko. Dobrze czasem przysiąść, przypomnieć sobie to co dobre i wywalić z głowy złe chwile. 🙂

  • Do tej pory raczej nie robiłam podsumowań, ale po takiej zachęcie spróbuję to zmienić. Robiłam za to takie codzienne listy rzeczy, które zrobiłam danego dnia i ile czasu na nie poświęciłam. Dzięki temu stwierdzałam, że to nie był stracony dzień i motywowałam się do dalszych działań, aby moja lista była jeszcze dłuższa. A jaki jest według Ciebie optymalny czas do podsumowań, tzn. raz w miesiącu wystarczy? Wiem, że pewnie to zależy od wielu indywidualnych czynników, ale jestem ciekawa Twojego zdania.

    • Każde podsumowanie jest dobre. Podsumowanie dnia, tygodnia, miesiąca potrafi nam dać wiele dobrego. Przede wszystkim uświadomić i przypomnieć jak wiele dobrego nas spotyka. Często o tym zapominamy. Przynajmniej ja. To co złe siedzi w głowie na długo, a dzięki podsumowaniom dostrzegam, że to nie był zmarnowany czas jak sobie czasem myślę.

      Co do pytania. Masz rację to indywidualna sprawa. Ciężko jest powiedzieć, że taki czas jest ok, a inny już nie. Myślę, że miesiąc to taki max, głównie ze względu na to kwestie pamięciowe. 😉 Niestety bywa ona ulotna i z czasem coraz mniej nam w głowie zostaje. Chyba, że prowadzimy jak Ty jakieś listy. Wtedy łatwiej jest wrócić do tego co było i nie ma znaczenia jak długi czas chcemy podsumować. Staram się robić podsumowania co miesiąc. Wyciągać wnioski z tego co nie wyszło i docenić to co udało mi się zrobić. Nawet jeśli to były małe kroki, które na pierwszy rzut oka nic nie znaczą. To mnie motywuje do dalszej pracy. Oprócz tego robię też podsumowanie roczne, żeby pokazać sobie, że to był dobry czas mimo że wiele może się nie udało. Myślę też, że dobrym podejściem jest robienie takich podsumowań co tydzień czy dwa. Zwłaszcza dla osób, które mają kłopoty ze zmotywowaniem się do działania. 🙂

      Możesz spróbować czegoś nowego, ale jeśli codzienne mini podsumowania napędzają Cię do dalszego działania to może to jest właśnie idealny sposób dla Ciebie. 🙂 Koniecznie daj znać jeśli spróbujesz czegoś innego 😉

      Pozdrawiam!

  • Ja bardzo lubię robić podsumowania. Zawsze można z nich wyciągnąć coś dobrego dla siebie. Oczywiście oprócz tego, że widzimy swoje małe sukcesy, to też utrwalamy wnioski na przyszłość z popełnianych błędów. Podsumowania dają wiele dobrego, wystarczy poświęcić troszeczkę czasu 🙂

Close