in LIFESTYLE

10 RZECZY KTÓRYCH NAUCZYŁA MNIE CHERYL STRAYED

at
10-rzeczy-nauczyla-cheryl-strayed

   Miałam ogromną potrzebę przeczytania tej książki. Nie wiem dlaczego, ale coś mnie do niej ciągnęło. I choć zbierałam się do tego bardzo długo, co może świadczyć, że jednak moja ochota na tę lekturę nie była zbyt wielka, to czułam, że odnajdę w niej wiele dobrego dla samej siebie. Nie pomyliłam się.

Tym bardziej się cieszę, że pozwoliłam sobie do niej dorosnąć, i że nie łyknęłam jej w jeden wieczór. Bo choć to fantastyczna, ale i bardzo rozwleczona w książce, opowieść to jednak z ogromnie cennym przekazem, którego nie da się zrozumieć i poczuć w momencie.

To nie jest lektura z serii przeczytam, odłożę na półkę i już po wszystkim. Trzeba dać sobie czas, by to wszystko co w niej zawarte zrozumieć i odnieść do samego siebie. O jakiej książce mowa? To “Dzika droga. Jak odnalazłam siebie.” Cheryl Strayed. Jeśli nie lubisz czytać, możesz obejrzeć film, ale to tylko telegraficzny skrót tego co znajdziesz na kartkach książki. I nie popełniaj mojego błędu. Najpierw książka, potem film. Nigdy odwrotnie. 

spacja

BO KAŻDY Z NAS BYWA ZAGUBIONY

   Drobna kobieta z ogromnym, spakowanym do granic możliwości plecakiem, której życie zawaliło się chyba w każdym możliwym aspekcie. Tak jednym zdaniem można opisać autorkę i jednocześnie bohaterkę tej książki. Kiedy na głowę spada Ci problem to czego szukasz? Ucieczki od tego wszystkiego z czym nie umiesz sobie poradzić. Chcesz się schować i przeczekać, aż nad Twoją głową znów zawita słońce i będzie ok. Cheryl też wymyśliła sobie, że ucieknie od problemów i rzeczywistości, której nie potrafi poskładać w całość, bo za dużo złego wydarzyło się w jej życiu. Tyle że nie chciała schować się pod kołdrą, zawijając się w kokon jak to mamy w zwyczaju, kiedy włączamy stan NIE MA MNIE DLA NIKOGO. Ta ucieczka miała określone miejsce i cel. 

GDZIEŚ GŁĘBOKO UKRYTE

Pacific Crest Trial. Pieszy szlak turystyczny w Stanach Zjednoczonych, który liczy ponad 4000 km. Szalony pomysł. Taką drogę odnalezienia siebie wymyśliła sobie Cheryl, choć w momencie podjęcia tej decyzji nie była świadoma tego co tak naprawdę ją czeka. Przecież nie chciała przejść całości, tylko pewien etap, ale to nadal ponad 1500 km. Każdego dnia szła szlakiem borykając się z demonami przeszłości i problemami dnia codziennego, szukając siebie na nowo.

Ta piesza wyprawa była tylko przyczyną do zagłębienia się w swoje ja, uporania się z tym co skrywane było latami gdzieś bardzo głęboko i co utrudniało jej życie tu i teraz. Zamiast się nim cieszyć popadała w coraz gorsze tarapaty. Ta wędrówka miała być oczyszczeniem dla jej duszy i szansą na nowy start. Oprócz tego okazała się jeszcze ogromną próbą charakteru i siły, bo samotna wędrówka z ogromnym monstrum na plecach w upale już od samego początku dała się jej mocno we znaki. 

10 rzeczy których nauczyła mnie Cheryl Strayed

LEKCJE ŻYCIA BYWAJĄ BOLESNE

   W tytule wspominam o tym, czego nauczyłam się od Cheryl. Pewnie każdy może wyciągnąć z tej treści coś dla siebie, bo każdy z nas ma zapotrzebowanie na coś innego, ale dziś podzielę się z Tobą tym co szczególnie do mnie trafiło. 


1.  Pierwszy wniosek jaki nasuwa się już po przeczytaniu całości to stwierdzenie, że zawsze możesz zrezygnować. Odwrócić się za siebie, spojrzeć na to co już za Tobą, a ile jeszcze przed i powiedzieć basta, koniec tego dobrego. Mam już dość i dalej sobie nie poradzę, bo koniec jest tak daleko, a ja już nie mam siły. Ale wiesz, że jeśli bardzo Ci na czymś zależy, tak jak Cheryl na uwolnieniu się od złych demonów przeszłości, to po chwili słabości wstaniesz i pójdziesz dalej swoją wędrówką. Bez znaczenia dokąd ona Cię prowadzi. Bez znaczenia czy ma określony koniec gdzieś na mapie, czy tylko w Twojej głowie. Odpuszczasz tylko wtedy, kiedy zwyczajnie Ci nie zależy. 


2. Bardzo spodobało mi się również stwierdzenie lepiej mówić życiu tak niż nie. Tak często obawiamy się przyszłości, bo zwyczajnie jej nie znamy. A wszystko co obce skutecznie nas hamuje. To normalne, że się boimy. Nie wiemy co czeka nas za zakrętem więc z obawy przed konsekwencjami wybieramy to co już nam znane. Jednak czasem warto zaryzykować. Pójść samemu przez szlak, na którym możemy spotkać różne zagrożenia. Ale iść przed siebie. 


3.  Zbyt wiele razy w życiu źle o sobie myślimy. Nie takie jest właściwie wszystko na co tylko zwracamy uwagę. I tak brniemy w to dołowanie siebie nie pozwalając na bycie po prostu szczęśliwym z tym kapitałem jaki mamy. “Nie myśl o sobie źle. Za długo tak robiłeś.” Czasem warto spojrzeć na siebie łagodniej i dać sobie szansę na szczęście tak po prostu. Jeśli Ty nie dasz sobie tej szansy to kto Ci ją da?


4.  W odniesieniu do poprzednich wniosków pojawia się kolejna piękna fraza, która mówi, żeby szukać w sobie tego co dobre i trzymać się tego z całych sił. Tylko skupianie się na tym co w nas dobre i z czym sobie radzimy jest w stanie uchronić nas od bycia dla siebie złym doradcą. Trzymaj się tego co w Tobie pozytywne i dobre i rób wszystko co w Twojej mocy, by to rozwijać. To skutecznie zajmie Ci czas i przestaniesz w końcu doszukiwać się w sobie tego co gorsze. 


5. Idealne motto, które przyświeca każdemu mojemu działaniu, odkąd tylko usłyszałam je w ekranizacji książki. Jeśli Ci nie idzie, pieprz to i rób dalej co swoje. Czy trzeba coś dodawać? Róbmy to co do nas należy, nawet kiedy nam nie wychodzi.

MOTYWUJĄCE MOTTA


6.  “Strach w znacznym stopniu rodzi się z tego, co sami sobie wmawiamy.” Na stronach książki bardzo często pojawiają się słowa Cheryl: nie boję się, nie boję się. Nic dziwnego, skoro tyle nocy spędzała samotnie w namiocie, który dawał jej tylko złudną ochronę. A jednak ta metoda pomagała i dawała jej siłę, by wytrwać przy swoim, mimo że w głowie pojawiały się najgorsze scenariusze. Ile razy Tobie zdarzyło się wyobrażać sobie więcej niż było w rzeczywistości. Bujna wyobraźnia potęguje nasz strach.


7.  “Wędrowanie (…) w dużej mierze zależało od siły umysłu, niezłomnego postanowienia, by mimo wszystko iść.” A teraz odnieś to do swojego celu, w którym nie możesz wytrwać. Tak wiele zależy od Twojego nastawienia i podejścia. Może czas w to uwierzyć. 


8. To w pustce rodzą się różne rzeczy, tam się zaczynają.” Czasami warto pozostać samemu ze sobą i swoimi myślami. Odsunąć się od wszystkiego co nas rozprasza i czerpać z ciszy i tej pustki, która się wtedy wokół nas tworzy. Nie zawsze trzeba szukać siebie w gwarnym tłumie, bo zbyt trudno jest cokolwiek w sobie odnaleźć. Czasem potrzeba skupienia i samotności.


9. I na koniec dwa dłuższe cytaty, które nie wymagają uzupełnienia. ” Nie wiadomo dlaczego niektóre rzeczy się dzieją, a inne nie. Co do czego prowadzi. Co będzie niszczyć. Co sprawia, że jedna rzecz rozkwita, a druga umiera lub zmierza w inną stronę.


10. ” Większość ludzi, których spotkałam na PCT, tylko na chwilę pojawiła się w moim życiu, ale obecność każdego z nich ogromnie mnie wzbogaciła. To oni rozśmieszali mnie, zmuszali do myślenia i sprawiali, że byłam w stanie zmierzyć się z kolejnym dniem. Przede wszystkim sprawiali jednak, że całkowicie uwierzyłam w życzliwość obcych ludzi. 


 spacja

   Czytałeś tę książkę? Oglądałeś film? Jeśli tak to jakie miałeś odczucia? Lubisz takie autobiograficzne opowieści? Opowiedz o tym.